ArtykułyPorady

Odrobaczanie ryb

Porady akwarystyczne

Czytam Magazyn Akwarium od początku, ale nie znalazłem w nim odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób odrobacza się ryby denne – zbrojniki czy inne ryby sumokształtnem, jak w ogóle odrobaczać ryby, jeśli w zbiorniku ogólnym znajdują się ryby denne.

Przede wszystkim nie wszystkie ryby akwariowe, w tym zbrojniki i inne sumokształtne, wymagają tak zwanego odrobaczania. Zabiegu tego dokonuje się bowiem w celu usunięcia z przewodów pokarmowych ryb pasożytniczych organizmów, które mogłyby być niebezpieczne dla innych mieszkańców zbiornika. Organizmy te to głównie wiciowce, rzadziej nicienie. Większość nowo nabytych ryb jest od nich wolna i profilaktyczne podawanie im dość radykalnie działających leków przeciwpasożytniczych byłoby dla nich niepotrzebnym obciążeniem. Najpierw należy się jednak upewnić, czy nowo sprowadzone okazy na pewno są zdrowe. Dlatego niezmiernie istotna jest prawidłowo przeprowadzona kwarantanna. Świeżo zakupione ryby należy umieścić w zbiorniku kwarantannowym. Powinien być on urządzony w sposób minimalistyczny, tj. pozbawiony roślin i podłoża. W przypadku zbrojników dla zapewnienia im komfortu psychicznego należy umieścić w nim kilka kryjówek, np. wyparzonych łupin orzechów kokosowych lub ceramicznych grot. Akwarium kwarantannowe umiarkowanie oświetlamy oraz instalujemy w nim grzałkę, filtrację o intensywności dostosowanej do potrzeb danego gatunku (np. w przypadku większości zbrojników z rodzaju Ancistrus w zupełności wystarczy, jeśli filtr przefiltrowuje całą wodę w akwarium w ciągu pół godziny, ale już niektóre zbrojniki z rodzaju Hypancistrus wymagają filtracji nawet 4–krotnie wydajniejszej) oraz – koniecznie – intensywnie działającego napowietrzacza. Parametry wody powinny być, rzecz jasna, dostosowane do potrzeb kwarantannowanych ryb i nie powinny odbiegać znacząco od parametrów wody, w której ryby do nas przyjechały. Wodę regularnie podmieniamy, najlepiej w ilości ok. 15–20% w odstępach 3–dniowych. Kwarantanna w przypadku zbrojników powinna trwać min. 4 tygodnie. W tym czasie rozpoczynamy ostrożne karmienie ryb i uważnie obserwujemy zarówno ich wygląd, jak i zachowanie. Aby stwierdzić, czy ich przewody pokarmowe są wolne od wspomnianych pasożytów, szczególną uwagę należy zwrócić na kondycję ryb. Pierwszymi objawami obecności pasożytów są: brak apetytu, chudnięcie (uwaga – u dobrze „opancerzonych” zbrojników objaw ten bardzo łatwo przegapić, ponieważ patrząc od góry, praktycznie nie sposób go zauważyć – najlepiej obserwować ryby wchodzące na szyby – wtedy możemy dokładnie obejrzeć ich nieopancerzone brzuchy – jeżeli są zapadnięte, to ewidentnie niepokojący znak), a – niekiedy – obrzęk i charakterystyczne spuchnięcie części brzusznej. Należy również uważnie obserwować wydalane przez ryby odchody. Jeśli zauważymy, że są one ciągnące się, nitkowate lub galaretowate o białej barwie, natychmiast należy rozpocząć leczenie. Uwaga! Wyjątkiem od powyższego postępowania są piękne, dość popularne w handlu zbrojniki z rodzaju Baryancistrus (np. Baryancistrus xanthellus L018, B. chrysolomus L047, Baryancistrus sp. L081). Ryby te są szczególnie narażone na infekcje pasożytnicze i oferowane w handlu pochodzące z odłowu w naturze okazy prawie zawsze bywają nosicielami wiciowców i nicieni. Dlatego zbrojniki te – wyjątkowo – trzeba zawsze profilaktycznie odrobaczyć już w pierwszym okresie trwania kwarantanny.

Do odrobaczania zbrojników nie wolno używać silnych medykamentów, bowiem mogłyby one wywołać więcej szkód niż pożytku. Bardzo dużo gatunków tych ryb posiada w jelitach unikalną mikrobiotę ułatwiającą im trawienie pokarmu roślinnego. Silnie działające antybiotyki mogłyby doprowadzić do jej zniszczenia i – w konsekwencji – do śmierci głodowej ryb. Standardowymi, powszechnie dostępnymi i stosunkowo bezpiecznymi preparatami dobrze tolerowanymi przez zbrojniki są metronidazol (Metronidazolum 250 mg w tabletkach) i flubendazol (Flubendazol 220 mg w tabletkach). Niestety, w celu ich nabycia musimy udać się do lekarza weterynarii (flubendazol dostępny jest praktycznie tylko u niego, zaś na metronidazol dostępny w aptekach musimy mieć wypisaną receptę). Ponieważ nigdy nie mamy pewności co „siedzi” w jelitach naszych ryb, należy zastosować kurację najpierw metronidazolem, a potem flubendazolem. W tym celu w miarę możliwości obniżamy twardość i odczyn wody w akwarium (np. poprzez dolewkę wody destylowanej, sprzyja to lepszemu wchłanianiu się leków). Należy też zadbać o silne napowietrzanie zbiornika. Metronidazol w ilości jednej tabletki (250 mg) na każde 25 l pojemności zbiornika rozpuszczamy uprzednio dokładnie w niewielkiej ilości wody i uzyskany roztwór wlewamy do akwarium. W trzecim i piątym dniu kuracji ponownie podajemy lekarstwo w dawce o połowę mniejszej (1 tabletka na każde 50 l wody). Po 7 dniach od rozpoczęcia leczenia dokonujemy obfitej podmiany wody połączonej z dokładnym odmuleniem dna. Następnie przez 3–4 dni intensywnie filtrujemy wodę w zbiorniku przez dobrej jakości węgiel aktywny, w celu usunięcia z niej resztek metronidazolu. Odczekujemy dwa tygodnie, po czym rozpoczynamy uzupełniającą kurację flubendazolem. Należy uważać, aby nie przedawkować, bowiem jedna tabletka (220 mg) starcza aż na 2200 l wody (10 mg leku na każde 100 l wody w akwarium). Najlepiej dokładnie rozpuścić tabletkę w odmierzonej ilości wody i wlać do zbiornika niewielką część tego roztworu. Ponieważ flubendazol dość ciężko się rozpuszcza, roztwór ten najlepiej wylać na gąbkę filtra, co przyspieszy jego równomierne rozprowadzenie po całym zbiorniku. Po 7 dniach dokonujemy podmiany 50% wody i filtrujemy zawartość zbiornika przez węgiel aktywny. Aby wspomóc działanie obydwu medykamentów w czasie trwania kuracji, zaleca się wyłączenie oświetlenia oraz podawanie leczonym rybom pokarmów namoczonych w roztworze stosowanego aktualnie specyfiku.

Zamiast metronidazolu i flubendzaolu można również zastosować gotowe preparaty akwarystyczne dedykowane specjalnie dla ryb morskich przygotowane na bazie naturalnych składników, pozostające w pełni bezpiecznymi nawet dla najdelikatniejszych zbrojników (i innych ryb).

Po zakończeniu odrobaczania i przeniesieniu ryb do akwarium dobrze jest zapobiegawczo karmić je regularnie pokarmami zawierającymi czosnek. To pospolite warzywo posiada silne działanie przeciwpasożytnicze znane już w starożytności (wzmianka na ten temat znajduje się chociażby w Talmudzie). Można stosować gotowe pokarmy komercyjne (suche), poza tym wielu hodowców przygotowujących własnoręcznie mrożonki dla ryb dodaje do nich rozgniecione ząbki czosnku lub czosnek w kapsułkach (dostępny w aptece).

Natomiast odpowiadając na drugie pytanie Czytelnika – jeśli w akwarium ze zbrojnikami są inne ryby, które chcemy odrobaczać przy użyciu bardziej radykalnych niż wyżej wymienione środków, to zabiegu tego należy dokonywać w oddzielnym zbiorniku, aby nie narażać delikatnych zbrojników na działanie niebezpiecznych dla nich preparatów. Zawsze należy się jednak najpierw upewnić, czy ryby rzeczywiście wymagają aż tak drastycznych środków przeciwpasożytniczych, bowiem niepotrzebne poddawanie ich drakońskim kuracjom może negatywnie odbić się na ich zdrowiu i – w konsekwencji – przynieść więcej strat niż pożytku.

Redakcja MA

Tagi
Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button
Close
Close