Magazyn Akwarium

Magazyn Akwarium nr 1/2014 (136)

Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy,

pierwszy tegoroczny numer „Magazynu Akwarium” jest zarazem ostatnim, który podpisuję jako redaktor naczelny.

Prowadzenie MA i innych czasopism sygnowanych przez wydawnictwo Pet Publications było dla mnie czasem pełnym napięć i stresów, ale także twórczym i pracowitym.

Cieszę się, że w ciągu mojej ośmiomiesięcznej „kadencji” wrócili na łamy niektórzy Autorzy od dawna nieobecni, i że pojawiło się sporo nazwisk nowych, a wielce obiecujących.

Wszystkim Wam serdecznie dziękuję za współpracę. Mam nadzieję, że to nie koniec Waszej przygody z piórem i opisywaniem własnych doświadczeń związanych z hodowlą ryb i bezkręgowców wodnych oraz uprawą roślin akwariowych. Dziękuję również tym, z którymi ostatnio mniej lub bardziej obficie rozmawiałem „twarzą w twarz” lub za sprawą Internetu korespondowałem, wysłuchując wielu cennych uwag i zyskując obietnice przyszłych zdjęć i artykułów. W tym miejscu nie mogę zapomnieć o stowarzyszeniach, klubach i forach akwarystycznych, które bywają przysłowiową „solą ziemi” naszego hobby, wprowadzając twórczy ferment, ożywczą energię i niebanalne spostrzeżenia, a których udział w magazynie stawał się ostatnio coraz bardziej reprezentatywny.

Dlaczego – zapytacie – w takim razie odchodzę? Odpowiem najoględniej i najbardziej dyplomatycznie, jak tylko potrafię. Otóż wizja i sposób prowadzenia przeze mnie miesięcznika przestały być zbieżne z oczekiwaniami Wydawcy.

Tymczasem zachęcam Was do lektury numeru 1/2014, w którym znajdziecie artykuł Michała Maciejewicza dotyczący sensowności stosowania tzw. podłoży aktywnych podczas hodowli krewetek słodkowodnych oraz materiał, który zaproponował Sergey S. Anikshteyn z Rosji, na temat arcyciekawej pielęgnicy z jeziora Tanganika, Telmatochromis vittatus. Z kolei doskonale znany Czytelnikom MA dr Hubert Zientek występuje tym razem w podwójnej niejako roli – raz jako hodowca żółtaczka indyjskiego, a dwa – jako dyskutant i polemista, nawiązujący do publicystycznego tekstu dra Pawła Zarzyńskiego. Jesteście pewni, że wszystko już wiecie o pęcherzu pławnym u ryb? Aby się o tym przekonać, zajrzyjcie proszę do opracowania Zbigniewa Strzeleckiego. Szczerze polecam też inspirujący artykuł Pawła Korca o aquascapingu słonowodnym, a także materiał Tadeusza Wiśniewskiego tyczący stosowania, wedle własnego pomysłu, oświetlenia nocnego. Jeśli ktokolwiek z Was zamierza odwiedzić Aquaria Vattenmuseum w Sztokholmie – warto przedtem przyswoić sobie relację Macieja Lendora. Natomiast jeżeli planować będziecie pobyt w Müritzeum w Waren, zapoznajcie się z fotoreportażem Andrzeja Kociołkowskiego.

Pozdrawiam i do zobaczenia w innym charakterze

Paweł Czapczyk


Zbigniew Strzelecki: Pęcherz pławny

Maciej Lendor von Wattermark: Sztokholm zaprasza: Aquaria Vattenmuseum

Andrzej Kociołkowski: Müritzmuzeum w Waren

Hubert Zientek: Żółtaczek indyjski, czyli żółto mi w akwarium

Sergey S. Anikshteyn: Telmatochromis vittatus

Paweł Korzec: Słonowodny aquascaping – aranżacja akwarium rafowego

Michał Maciejewicz: „Za” i „przeciw” podłożom aktywnym w krewetkariach

Tadeusz Wiśniewski: Światło nocne w akwarium

Hubert Zientek: Akwarystyka – ta miłość nie rdzewieje

Tagi
Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close