Porady

O Mesonauta insignis bardziej szczegółowo

Porady akwarystyczne

Droga Redakcjo,
moje pytanie dotyczy Mesonauta insignis/Mesonauta insignis „Atabapo” – chciałbym dowiedzieć się czegoś więcej na temat tej pielęgnicy. Udało mi się znaleźć kilka podstawowych informacji w niemieckim atlasie  („Aquarium – Mergus – Aquarien Atlas”), jednakże nie wyczerpało to mojej ciekawości.
Bardzo prosiłbym o pomoc, pozdrawiam! 
Daniel Zabiegło

Szanowny Panie Danielu,
pyta Pan o bardzo ciekawy gatunek z rodziny pielęgnicowatych (Cichlidae), należący do rodzaju Mesonauta. Rodzaj ten fascynuje wielu akwarystów i ichtiologów, grupuje bowiem taksony raczej spokojne, niebanalnie ubarwione i – co często jest brane pod uwagę przez amatorów akwarystyki – zazwyczaj niesprawiające kłopotów w akwarium ogólnym. Jednak ryby klasyfikowane w obrębie tego rodzaju są na tyle do siebie podobne morfologicznie, że nie gaśnie spór w gronie badaczy co do ich ścisłej przynależności systematycznej. Co więcej, wszystkie gatunki lub podgatunki z rodzaju Mesonauta uchodzą za taksony blisko ze sobą spokrewnione. Wniosek, jaki się zatem nasuwa, jest prosty i logiczny: mogą się one na ograniczonej przestrzeni łatwo ze sobą krzyżować – i dlatego nie powinno się ich trzymać wspólnie w jednym zbiorniku. Zresztą często nie ma pewności, czy ryby obecne w handlu, sprzedawane pod konkretną nazwą gatunkową, są w istocie tymi, których szukamy. Mogą być mieszańcami.

Interesująca Pana Mesonauta insignis (Heckel, 1840) bywa zresztą często mylona z takimi gatunkami, jak Mesonauta acora i Mesonauta mirificus. Wszystkie są analogicznie ubarwione i mają charakterystyczną pręgę biegnącą na ukos od górnej wargi do niemal końca płetwy grzbietowej. Ten ciemny pas można chyba nazwać swoistym znakiem firmowym rodzaju, gdyż obecny jest też u najbardziej dotąd znanego i najdłużej trzymanego w akwariach gatunku odławianego w Amazonce i na terenie Gujany, czyli pielęgnicy skośnopręgiej (Menosauta festivus alias Menosauta guyanae).

Tak czy owak, M. insignis, o który to gatunek szczegółowo Pan pyta, charakteryzuje się zwykle ciemniejszą częścią grzbietową (powyżej wspomnianej pręgi) i bardziej żółtawym podgardlem i brzuchem. Kolory te jeszcze mocniej intensyfikują się u lokalnej odmiany M. insignis „Atabapo” (dla wyjaśnienia: Atabapo jest dopływem Orinoko). Generalnie M. insignis to przedstawicielka ichtiofauny zbiorników wodnych Ameryki Południowej zamieszkująca dorzecze Orinoko na obszarze Kolumbii i Wenezueli oraz Rio Negro w Brazylii. Ryba ta ma pewne znaczenie użytkowe, gdyż tubylcy konsumują ją, czasem w postaci wędzonej. Nie jest oszałamiająco wielka: dorasta zwykle do 10 cm długości, chociaż w sprzyjających warunkach osiąga podobno aż 20 cm. Jest raczej ciepłolubna – nic dziwnego, że do dobrego samopoczucia potrzebuje temperatury wody w zakresie 26-30°C. Pozostałe wymagania odnośnie parametrów fizykochemicznych wody kształtują się następująco: twardość ogólna rzędu 1-18°dGH, natomiast odczyn pH oscylujący w granicach 5-8 (najlepiej 6-7 pH).

Akwarium dla tego taksonu powinno być stosunkowo przestronne, o powierzchni dna ok. 120-140 cm x 50 cm. Jako gatunki towarzyszące sprawdzą się rozmaite nieagresywne ryby zasiedlające Orinoko, Rio Negro czy inne akweny południowoamerykańskie o zbliżonych warunkach środowiskowych (np. kiryski, sumiki, neony oraz wybrane pielęgnice z rodzajów Geophagus czy Apistogramma). Jeżeli chodzi o podłoże – najbardziej godny polecenia jest piasek rzeczny lub drobnoziarnisty żwir; piasek jest jednak lepszy. Do dekoracji należy użyć korzeni, gałęzi i kawałków drewna, ewentualnie można zastosować kamienie lub gliniane doniczki. Z uwagi na fakt, że pielęgnica ta może zjadać delikatne rośliny, zbiornik winno się obsadzić gatunkami odpornymi, twardymi i „niesmacznymi” z jej punktu widzenia. Delikatny przepływ wody jest doskonałym pomysłem – zapewni go wydajny (jeden lub nawet dwa) filtr kubełkowy, którego zamontowanie jest koniecznością również z powodu dużej przemiany materii pielęgnic. Światło powinno być niezbyt jasne, przytłumione lub rozproszone. M. insignis jest wszystkożerna i nie sprawia najmniejszych kłopotów żywieniowych: zjada pokarmy w płatkach, pałeczkach i granulkach. Oczywiście, nie należy zapominać o mrożonkach i pokarmach żywych, pochodzących ze sprawdzonego źródła. W przygotowywanej przez nas diecie nie może zabraknąć również pokarmów roślinnych i spiruliny. Generalnie wydaje się więc, że to ryba idealna. Jest tylko jedno „ale”. Otóż M. insignis stosunkowo trudno dobiera się w pary, lecz kiedy taka para już się wyłoni z gromadki wspólnie dorastających ryb, to partnerzy pozostają sobie wierni zazwyczaj do końca życia. Na miejsce złożenia jaj ryby wybierają często ustronne miejsce. Gatunek charakteryzują poza tym lęgi otwarte – ikra składana jest przez samicę zwykle na płaskiej powierzchni, a następnie zapładniana przez samca. Obydwoje rodzice troszczą się o larwy i dorastający narybek. Wykarmienie rozpoczynającego żerowanie narybku nicieniami mikro, robakami „banana worms”, świeżo wyklutymi naupliusami solowca i pokarmem pyłowym najwyższej jakości nie powinno nastręczać trudności.

Życzę powodzenia w hodowli tej interesującej ryby
Paweł Czapczyk
Redaktor Naczelny MA

MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ…

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button