Porady

Krewetki, rozgwiazdy i inne morskie zwierzęta do małego akwarium

PORADY - Listy do Redakcji

Witam,
chciałabym wprowadzić jakieś życie do akwarium morskiego. Wymiary zbiornika to 60 x 40 x 50 cm. Razem z chłopakiem chcielibyśmy tam mieć ryby i krewetki morskie. Czy to możliwe?
I jakie gatunki byłyby dobre? Proszę o jakąś listę ryb i krewetek do wyboru. Czy możemy tam też hodować jakąś rozgwiazdę?
Sandra B., Warszawa

Dzień dobry,
zbiornik o podanych wymiarach jak najbardziej umożliwia posiadanie ryb i skorupiaków morskich. Na początku pragnę jednak przedstawić kilka aspektów, które należy wziąć pod uwagę w trakcie planowania przyszłej obsady. Pozwoli to uniknąć nam najczęstszych błędów i problemów, które towarzyszą temu pozornie łatwemu tematowi.

Ważną kwestią,

którą warto poruszyć, jest „dojrzałość” zbiornika. Niestety, wiele osób popełnia błąd zbyt wczesnego wpuszczania do akwarium rafowych mieszkańców. Błąd ten wynika z dużej ekscytacji i chęci jak najszybszego osiągnięcia z góry założonego efektu końcowego. Gotowość na przyjęcie obciążenia przez „system” mogą nam wskazać testy na takie związki, jak NO2, NH3 oraz NO3. Dzięki pomiarom tych parametrów możemy się dowiedzieć, na jakim etapie cyklu azotowego jest nasz zbiornik. Azotyny (NO2) oraz amoniak (NH3) są bardzo toksyczne dla organizmów wodnych i ich stężenie wykrywalne choćby w minimalnym stopniu zagraża zdrowiu, a nawet życiu zwierząt.

Każdy zbiornik jest niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju, więc nie da się przewidzieć, kiedy nastąpi stabilizacja naszego małego ekosystemu. Wstępna stabilizacja parametrów może trwać od kilku do kilkunastu tygodni, w zależności od tego, jaką metodę prowadzenia zbiornika zastosujemy i czy nie popełnimy błędów w trakcie procesu dojrzewania, a nawet planowania zbiornika (np. źle dobierzemy sprzęt do naszego litrażu).

Kolejnym istotnym czynnikiem

jest wspomniana metoda prowadzenia zbiornika. Istnieje obecnie wiele sposobów, które zapewnią skuteczną przemianę organiki generowanej przez mieszkańców oceanu. Możemy sięgnąć po przetwarzanie nutrientów z wody przez makroglony (refugium), stosowanie pożywek dla bakterii (metoda probiotyczna – np. VSV), filtrację przez głębokie złoże piaskowe (DSB), filtrację przez żywą skałę w ilości 20% pojemności zbiornika (metoda berlińska) i wiele innych skutecznych metod. Kilka z nich można ze sobą łączyć, co daje znakomite efekty (np. metoda berlińska i refugium).

Nieodzownym elementem każdego zbiornika z morskimi rybami i skorupiakami jest wydajny odpieniacz, najlepiej przewymiarowany względem naszego litrażu. To właśnie odpowiednia metoda prowadzenia zbiornika i wydajny odpieniacz przekładają się na wybór obsady, ponieważ te czynniki wskazują, jakie obciążenie jest wstanie znieść i skutecznie przerobić nasz system.

Przy doborze gatunków warto zwrócić uwagę na preferencje przyszłych mieszkańców – zarówno pod względem żywieniowym, jak i terytorialnym. I tak, jeśli zamierzamy pielęgnować koralowce, powinniśmy wybrać ryby typu „reef safe”. Pozwoli nam to uniknąć przykrych niespodzianek w postaci zjedzonych polipów koralowców. W akwarystyce morskiej występuje również określenie „specjalista pokarmowy”, które oznacza, że dany okaz przyjmuje tylko specyficzny rodzaj pokarmu i możemy mieć spore trudności z nakłonieniem go do przyjmowania pokarmu zastępczego. Do tej grupy należą np. pensetniki i mandaryny.

Ryby należy też dobierać pod względem temperamentu. Z całą pewnością ryby spokojne, jak np. Nemateleotris magnifica czy Stonogobiops nematodes, będą odczuwały silny dyskomfort w towarzystwie np. Dascyllus aruanus, a gdy dodamy do tego zbyt mały litraż, może się to skończyć zgonem w wyniku nadmiernego stresu, spowodowanego ciągłymi atakami agresora w obronie „swego” terytorium. Względnie najbardziej terytorialne ryby powinniśmy wpuszczać na samym końcu, dając możliwość wcześniejszej aklimatyzacji w naszych warunkach rybom spokojniejszym.

Oto lista

przykładowych zwierząt, które nadają się do Państwa litrażu.
Ślimaki: Astralium, Columbella, Nassarius, Tectus, Trochus, Turbo.
Krewetki: Alpheus randalli, Lysmata amboinensis, Lysmata debelius, Lysmata kuekenthali, Lysmata wurdemanni.
Rozgwiazdy: Archaster typicus.
Kraby: Calcinus elegans, Mithraculus sculptus, Paguristes cadenati.

Poza walorami estetycznymi, kilka gatunków przejawia ciekawe w obserwacji zachowania, które postaram się pokrótce omówić.
Babka z gatunku Stonogobiops nematodes żyje w symbiozie z krewetkami pistoletowymi z rodzaju Alpheus (w naturalnym środowisku z Alpheus randalli). Krewetki te umiejętnie kopią jamki, które są głównym miejscem przebywania obu zwierząt. Ryba opuszcza norkę głównie w celu schwytania pokarmu przepływającego w jej pobliżu. W przypadku niebezpieczeństwa oba gatunki chowają się w głąb schronienia. Z uwagi na charakter trybu życia oba też taksony doskonale nadają się do małych zbiorników.

Z kolei interesująca ryba z gatunku Acreichthys tomentosus, której nadano niechlubną nazwę „brzydal”, może stać się naszym sprzymierzeńcem w walce z tzw. szklaną różą, czyli ukwiałem Aiptasia. Parzydełkowiec ten parzy znajdujące się w jego pobliżu korale, a jego łatwość w zwiększaniu populacji może skutkować wystąpieniem plagi. Odnotowano liczne przypadki konsumpcji tego szkodnika przez wspomniane „brzydale”. Niestety, nieodpowiednia dieta i brak pożywienia mogą w dalszym etapie sprawić, że rybka ta zasmakuje również w naszych reprezentacyjnych koralowcach (choćby z rodzaju Euphyllia).

Pterapogon kauderni,

czyli apogon kardynał, zwany też słonowodnym pyszczakiem, jest gatunkiem endemicznym, który w naturze zamieszkuje płytkie wody wysp Banggai w archipelagu Sulawesi. Jego masowe odłowy, spowodowane popularnością i łatwością w hodowli akwariowej, doprowadziły niemal do jego wyginięcia w środowisku naturalnym. Na szczęście okazało się, że jest to gatunek dość chętnie i łatwo podchodzący do tarła, przez co w dużej mierze zaprzestano jego odłowów. Na szczególną uwagę zasługuje wyjątkowy sposób rozmnażania tego gatunku. Samica – po wcześniejszym zapłodnieniu ikry przez samca – przekazuje mu przyszły narybek. Samiec inkubuje jaja w pysku przez około trzy tygodnie, a następnie wypluwa narybek. Młode przypominają kształtem i kolorem dorosłe osobniki. Obserwacja rozrodu P. kauderni wywiera niezapomniane wrażenie, którego doświadczyliśmy na własne oczy.

I ostatnia kwestia, czyli rozgwiazdy w akwarium morskim.

W zasadzie jednym z nielicznych gatunków, które jesteśmy w stanie przetrzymywać w niewoli przez dłuższy czas, jest rozgwiazda piaskowa (Archaster typicus). Szkarłupnia ta, która większość życia spędza w podłożu, gdzie znajduje pożywienie dla siebie, może być naszym pomocnikiem w zapewnieniu czystości piasku. Powinniśmy jednak pamiętać, że wymaga ona dojrzałego podłoża (bogatego w pożywienie). Objawami niedostatecznej ilości pokarmu jest utrata ramion lub/i częste wędrówki po szybie akwarium.
Innymi rozgwiazdami, które możemy spotkać w naszych zbiornikach, są reprezentantki rodzaju Asterina. Osiągają one niewielkie rozmiary i często są tzw. pasażerami na gapę (przybywają do nas wraz z żywą skałą lub różnymi szczepkami). Od wielu lat trwają spory pomiędzy akwarystami, czy te zwierzęta gustują w koralowcach. Osobiście mogę powiedzieć, że nigdy nie zauważyłem, aby te stworzenia żerowały na moich koralowcach. Oczywiście jest możliwe, że uszkodzenia tkanki były u mnie na tyle małe, że aż trudne do zauważenia.

Stanowczo odradzam natomiast inne rozgwiazdy – jak np. gatunki z rodzaju Fromia. Są to bardzo wrażliwe organizmy, które w dodatku żywią się specjalistycznym pokarmem, którego nie jesteśmy w stanie zapewnić im przez dłuższy okres czasu w naszych sztucznych systemach. I niestety znaczna ich część ginie potem śmiercią głodową.
Z pozdrowieniami

http://aqua-nature.pl/

Aqua Nature

Chcę zamówić prenumeratę
Chcę zamówić ten numer

Opublikowano drukiem w Magazynie Akwarium nr 3/2017 (163).
Tagi
Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wakacyjne wydanie Magazynu Akwarium nr 4/2018 już w sprzedaży w naszym internetowym SKLEPIE w wersji PDF za jedyne 13,90 zł, w drukowanej - za 25,20 zł. Wysyłka GRATIS! Zamknij

Close