Zeszyty Akwarystyczne

Zeszyt Akwarystyczny nr 18 (18): Paweł Szewczak, Paweł Zarzyński: Krewetka Neocaridina heteropoda i jej odmiany

[fragment]

Krewetki karłowate zaliczają się do najpopularniejszych i zarazem wzbudzających wśród hodowców największe emocje zwierząt akwariowych początku XXI w.

Ich historia zaczęła się od legendarnej krewetki japońskiej (Caridina multidentata) wprowadzonej do handlu i wypromowanej przez samego Takashi Amano. Skorupiak ten – mimo iż do dziś powszechnie dostępny i często hodowany – ma jednak pewien zasadniczy minus – praktycznie nie mnoży się w niewoli (a przynajmniej – ze względu na przeobrażenie zupełne i wieloetapowy cykl rozwojowy przebiegający częściowo w wodzie słonej – jest to czasochłonne i kłopotliwe) i nie jest możliwa jego ewentualna selekcja. Tym samym w akwariach pełni raczej funkcję czysto „użytkową” jako wyspecjalizowany zjadacz glonów i służba sanitarna. Sam w sobie nie wywołałby więc panującej dzisiaj „krewetkomanii”. Skutecznie utorował jednak drogę dla kolejnych gatunków tych skorupiaków, dzięki którym akwaryści uświadomili sobie ogrom możliwości drzemiących w tych maleńkich, fascynujących stworzeniach. Rychło okazało się bowiem, że wiele z nich jest niebywale zmiennych pod względem palety barw i w rękach sprawnego hodowcy dzięki umiejętnej selekcji można je niemal dowolnie zmieniać i kształtować, uzyskując nowe linie różniące się wyglądem od swych protoplastów niczym dzień od nocy. W historii tego procesu ogromną rolę odegrały – i wciąż odgrywają – krewetki zaliczane obecnie zbiorczo do gatunku Neocaridina heteropoda. Należą one do najstarszych typowych krewetek karłowatych (pomijając wspomnianą już C. multidentata), jakie trafiły do akwariów. Odznaczają się przy tym znaczną łatwością pielęgnacji sprawiającą, że bez problemów mogą hodować je i z powodzeniem rozmnażać nawet zupełnie początkujący akwaryści. To ostatnie przyczyniło się zresztą do pewnego lekceważenia tych pięknych krewetek i traktowania ich przez niektórych hobbystów z przymrużeniem oka, jako „gorszych” od poszukiwanych i znacznie bardziej wymagających skorupiaków z grupy Caridina cf. cantonensis (skupiających m. in. słynne „Crystal Redy” czy „Bieny”). Naszym zdaniem jest to opinia ze wszech miar krzywdząca. Dlatego na łamach tej publikacji chcielibyśmy zachęcić wszystkich Czytelników do zainteresowania się tymi wspaniałymi krewetkami łączącymi w sobie fantastyczny wygląd i wielkie możliwości selekcyjne z łatwością ich pielęgnacji. Czy można chcieć czegoś więcej?

Tagi
Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź również

Close
Close