Artykuły

Nie wszystko stracone

Ekologia

Michalina Pączkowska: Nie wszystko stracone

Rafy koralowe to jedne z najbardziej zróżnicowanych ekosystemów na świecie. Kojarzone z bogactwem barw i faktur, powszechnie znane z płytkich i ciepłych mórz. Budowane przez maleńkie polipy kolonie koralowców żyją w symbiozie z jeszcze mniejszymi zooksantellami i stanowią podstawę funkcjonowania aż jednej czwartej wszystkich gatunków morskich. Niezrównoważone połowy, zmiany klimatyczne, wzrost temperatury wód, bielenie, zanieczyszczenie wód i niszczenie siedlisk to tylko niektóre problemy, z jakimi zmagają się rafy i koralowe na świecie. Czy jest szansa – w obliczu tak wielu wyzwań – aby rafy koralowe przetrwały?

Muzykoterapia
Dla zdrowia raf kluczowa jest obecność ryb. Ryby w zamian za schronienie czyszczą i usuwają martwe obszary raf, dając przestrzeń dla nowego wzrostu. Resztki ich żerowania to idealny pokarm dla polipów – ryby i koralowce to zgrany zespół. Wiele gatunków ryb o wyborze miejsca do życia decyduje się w młodym wieku, kierując się wskazówkami sensorycznymi, między innymi sprawdzając, jak gwarne jest miejsce do osiedlenia. Zdrowa rafa tętni życiem i jest wyjątkowo głośnym miejscem, gdy jednak ulega zniszczeniu, staje się cichą pustynią. Podobno skutecznym sposobem, aby skłonić niezdecydowanego klienta do zakupu mieszkania, może być zapach ciasteczek w mieszkaniu, który ma kojarzyć się z domową atmosferą – czy zatem dźwięki gwarnego morskiego życia mogłyby skłonić niezdecydowane młode ryby do zamieszkania pośród opustoszałego osiedla na rafie koralowej?

Właśnie takiego badania podjęli się naukowcy z Uniwersytetu Exeter wraz z Timem Gordonem na czele. Badania zostały przeprowadzone w północnej części Australii na Wielkiej Rafie Koralowej. Na fragmentach obumarłej rafy naukowcy umieścili głośniki, z których popłynęły dźwięki zdrowej rafy, myli się bowiem ten, kto uważa, że pod wodą jest cicho… Piski, chrumkanie i zgrzytanie, trzaski szczypiec i pękające pancerzyki, chrupanie szkieletów – to właśnie dźwięki życia, nazwane przez naukowców „wzbogaceniem akustycznym”, które miały zafałszować autentyczny stan fragmentu rafy biorącego udział w badaniu. Wyniki okazały się zaskakujące – podczas trwającego czterdzieści dni eksperymentu liczba ryb w stosunku do obszarów kontrolnych pozbawionych muzyki się podwoiła i co jeszcze bardziej pozytywne – aż o połowę zwiększyła się ich różnorodność gatunkowa.

Zwiększenie populacji ryb może więc pomóc przywrócić naturalne procesy odbudowy rafy koralowej albo zatrzymać jej degradację. Ryby są do tego niezbędne również pod względem „chemicznym”. W wydalanym moczu znajduje się fosfor, a oddychając, ryby pozbywają się azotu – to dwa pierwiastki niezbędne dla zdrowia raf. Jeśli ryby odpływają, wraz z nimi znikają zasoby, co przyspiesza obumieranie raf. Dlatego tak ważne jest, by te ryby zatrzymać. Jednak autorzy badań zwracają uwagę, że zachęcenie ryb do powrotu do uszkodzonych raf nie wystarczy do ich całkowitego ożywienia – może być skuteczna w walce z utratą siedlisk, ale w połączeniu z innymi metodami odbudowy raf.

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Sprawdź również
Close
Back to top button