Artykuły

Rio de Janeiro

Podróże akwarystyczne

Krzysztof Pająk: Rio de Janeiro

W trakcie moich podróży zawsze staram się odwiedzić oceanaria czy jakiekolwiek miejsca związane z akwarystyką. Hobby, które, rzekłbym, dręczy mnie już ponad 50 lat, w końcu zobowiązuje… AquaRio w Rio de Janeiro – drugim co do wielkości mieście Brazylii – nie jest obiektem tak imponującym jak oceanaria w Chinach, ale w Ameryce Południowej i tak największym. Położone w starej dzielnicy, przy rewitalizowanej promenadzie, która jest stosunkowo bezpieczna dla turystów (jeśli cokolwiek można uznać za bezpieczne w Rio). Zaraz przy wejściu, w holu głównym, wita nas szkielet ogromnego humbaka i woskowa figura… Jana Pawła II.

Na powierzchni 26 tysięcy metrów kwadratowych w objętości ponad 4,5 miliona litrów słonej wody pływa ponad 3 tysiące żyjątek. Największy zbiornik ma 7 metrów głębokości i oczywiście możemy przejść przez niego przezroczystym tunelem.

Bardzo przyzwoicie opracowane ścieżki dydaktyczne, zbiorniki urządzone zgodnie z oczekiwaniami i gustem najmłodszych (wraki zatopionych statków itp.) powodują, że dzieciaki dosłownie przyklejają się do szyb. Inną atrakcją, nie tylko dla najmłodszych, są zbiorniki „dotykowe”, gdzie możemy pogłaskać małe płaszczki czy młode rekinki.

W oceanarium zwiedziliśmy też ekspozycję muszli z całego świata oraz… muzeum surfingu. Jeśli ktoś boi się, że wróci w samych slipach z Copacabany do hotelu (zdarza się) i chce trochę odpocząć od upału i niepewności ulic Rio, polecam wizytę w oceanarium.

W Rio znajduje się jeszcze jeden interesujący obiekt akwarystyczny. Ciekawy nie ze względu na prezentowane okazy, a z uwagi na swoją historię. U podnóża góry, na szczycie której stoi posąg Chrystusa, jest Parque Lage. Zaprojektowany w 1840 roku przez angielskiego ogrodnika Johna Tyndala, przebudowany później przez włoskiego architekta Mario Vodreta, jest atrakcją samą w sobie. Las podzwrotnikowy jest niesamowity i daje trochę ochłody.

I właśnie w tym parku natrafimy na zarośnięty pagórek, o średnicy zaledwie kilkunastu metrów, skrywający bardzo stare zbiorniki. Spacerując kolistym tunelem, obserwujemy po obu stronach akwaria wkomponowane w skalne ściany. Może nie robi to wrażenia jak oceanarium ale pamiętajmy, w jakim czasie powstało. Warto zobaczyć, zwłaszcza że w tym parku rozpoczyna się trasa trekkingowa na Corcovado.

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button